Miasto - ludzie - rewitalizacja. Reportaże, eseje i wszystko, co pośrodku. Blog działa dzięki stypendium dziennikarskiemu Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe
RSS
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Gasometer City 2 - Kirche und Cine

Poorana bruzdami twarz, spokojny głos, ciemna skóra – wszystko to pasuje bardziej do wilka morskiego niż do kaznodziei. Czterdziestokilkuletni mężczyzna w okularach stanowi żywy dowód, że Gasometer City (o którym więcej w poprzedniej notce) przyciągnęło nie tylko handel i biura, ale i religię. Jedyną taką w całej Austrii, a może i na świecie. – Trzy lata temu założyliśmy wolny kościół. Jesteśmy chrześcijanami, czytamy Biblię, ale nie uznajemy żadnej władzy. Nazywamy się Kirche und Cine (Kościół i Kino) – opowiada Gerhard Deimel. Chwilę wcześniej wręczył mi ulotkę z zaproszeniem na mszę (nie przyjdę, bo spóźniłbym się na lot do Polski).

– Jak? – dziwię się.

- Kirche und Cine – powtarza spokojnie. – Stoimy na stanowisku, że w głoszeniu Ewangelii należy wykorzystywać nowoczesne technologie. Spotykamy się na comiesięcznej mszy w tutejszym kinie. Właściciel udostępnia nam salę za pół darmo. Przychodzi 30-40 osób, czasem nawet 70. Większość z okolicy.

Zaczynali w Linzu, gdzie Deimel pracował w dużej korporacji. Kiedy został zwolniony (jak sam mówi, wkładał w kościół sporo energii), przenieśli się tutaj. Teraz żyje z pracy misyjnej. Spotykają się czasem w mieszkaniach. W kinie odprawiają msze, podczas których lekturę Pisma przeplatają sekwencje wideo i dłuższe filmy. Teksty psalmów i innych pieśni wyświetlają w PowerPoincie. – Rozwijamy się, ale jesteśmy świadomi ograniczeń. Austriacy są dość nieufni. No i trudno przyciągnąć ich do religii – wzdycha Deimel. – W Polsce pewnie mielibyśmy lepiej, co?

Gasometer D

Tagi: Wiedeń
22:28, butycortesa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 stycznia 2010
Gasometer City

Kiedyś – zbiorniki na gaz. Dziś – modne lofty. Rzadko kiedy nowoczesne osiedle staje się atrakcją turystyczną.

Cztery okrągłe wieże – każda ma ponad 70 metrów  wysokości i średnicy - wzniesiono pod koniec XIX wieku na przedmieściach Wiednia. Razem mogły pomieścić 360 tys. metrów sześciennych gazu.

W latach 70. i 80. XX wieku, kiedy miasto rezygnowało z gazu uzyskiwanego z węgla na rzecz gazu ziemnego, stały się bezużyteczne. W międzyczasie aglomeracja wchłonęła przemysłową wysepkę. Od czasu do czasu młodzi organizowali tu imprezy w stylu rave, ale na co dzień po ogromnych, opuszczonych budowlach hulał wiatr. W industrialnej okolicy nie było ani turystów, ani nawet miejscowych.

Wszystko zmieniło się w latach 90., kiedy władze stolicy sprzedały teren deweloperom. Postawiły jeden warunek: zbiorniki muszą zostać. Firmy zatrudniły światowej klasy architektów – wśród nich Jeana Nouvela, laureata „architektonicznego Nobla”, czyli Nagrody Pritzkera - którzy w latach 1999-2001 zaadaptowali murowane konstrukcje na centra handlowe (parter), mieszkania (góra) i dziesiątki biur (pośrodku).

Fota z komórki, przepraszam za nędzną jakość

Dziś przemysł przenosi się na obrzeża Wiednia, a w pobliżu Gasometer City powstają nowoczesne apartamentowce. Między budowlami a rzeką wyrosły szkoła, hotel, kolejne biurowce. Na trzech dolnych piętrach odrestaurowanych gmachów działa 57 sklepów i punktów usługowych, od spożywczaka po studio tatuażu i strefę gier RPG. Jest też 16 restauracji, 12 sal kinowych i – fakt, nieco pretensjonalny pomysł, ale turystów to kręci - aleja gwiazd, gdzie odciski dłoni zostawili Ronan Keating, Kris Kristofersson, Tic Tac Toe, Boney M. W klimatycznych wnętrzach konstrukcji nakręcono kilka odcinków seriali i scenę z „W obliczu śmierci” z Jamesem Bondem, a w 3,5-tysięcznej sali koncertowej Gasometer City grali już Moby, HIM, Deep Purple. W grudniu przyjeżdża Pet Shop Boys. Właściciel daje mieszkańcom zniżki na bilety. Andreas Poschek, redaktor strony internetowej osiedla: – Bo najważniejsi są ludzie. W czasach, kiedy w wielu nowoczesnych blokach więzi sąsiedzkie praktycznie nie istnieją, naprawdę trzymamy się razem. To jak miasto w mieście.

Fota z komórki

Fota z komórki

 

Tagi: Wiedeń
16:52, butycortesa
Link Dodaj komentarz »